Autor |
Wiadomość |
Róża
Spamer
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1450
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: KRYNICA-ZDRÓJ
|
Wysłany: Czw 15:16, 21 Gru 2006 Temat postu: Niesamowite Trampy. |
|
Zagramy w nową grę forumową?
Polega to na tym, że każdy uczestnik dopisuje coś do poprzedniego zdania
Np. ja piszę:
Cytat:
Ogórek jest zielony
A ktoś dopisuje:
Cytat:
Ogórek jest zielony i ma ciapki
A ktoś inny jeszcze:
Cytat:
Ogórek jest zielony i ma ciapki koloru bordo
Aha. Proszę kopiować to co zostało już wypocone powyżej do swojej wypowiedzi tak jak w przykładzie
Ciekawe co za opowiadanie nam wyjdzie?
Jak dodać swoje zdanie do opowieści? Przeczytaj:
Kod: |
[b] tutaj wstawiasz opowieść, która została już napisana [color=orange] a tutaj to, co chcesz dodać od siebie[/color][/b]
|
Moderatorzy mogą usuwać błędy ortograficzne z postów
To może ja zacznę...
Pewngo słonecznego ranka
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Róża dnia Pią 18:19, 22 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Tyran
Spamer
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 513
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Krynica
|
Wysłany: Czw 15:20, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewngo słonecznego ranka gdy wracałem do domu zobaczyłem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
1337
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: muszyna
|
Wysłany: Czw 15:21, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojącego pod Asortem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Róża
Spamer
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1450
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: KRYNICA-ZDRÓJ
|
Wysłany: Czw 15:24, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojącego pod Asortem. Szybko podbiegłem do niego i
proszę wszystkich o pisanie tak żeby było czytelnie ( stary tekst pogrubiony a nowy kolorem pomarańczowym)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
1337
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: muszyna
|
Wysłany: Czw 15:29, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojącego pod Asortem. Szybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Róża
Spamer
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1450
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: KRYNICA-ZDRÓJ
|
Wysłany: Czw 15:38, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojącego pod Asortem. Szybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało.Zrozpaczony i zapłakany
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maly
Użyszkodnik
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Muszyna city
|
Wysłany: Czw 15:43, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
1337
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: muszyna
|
Wysłany: Czw 15:44, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemi...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Adam dnia Czw 15:47, 21 Gru 2006, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Róża
Spamer
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1450
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: KRYNICA-ZDRÓJ
|
Wysłany: Czw 15:46, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
1337
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: muszyna
|
Wysłany: Czw 15:50, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
Gość
|
Wysłany: Czw 15:54, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć. Przytuliłem go i
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Róża
Spamer
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1450
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: KRYNICA-ZDRÓJ
|
Wysłany: Czw 16:02, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć. Przytuliłem go i nagle poczułem dziwny
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
1337
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: muszyna
|
Wysłany: Czw 16:05, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć. Przytuliłem go i nagle poczułem dziwny skurcz w żołądku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Allan17
Użyszkodnik
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Tyłicz
|
Wysłany: Czw 16:10, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć. Przytuliłem go i nagle poczułem dziwny skurcz w żołądku.Wiec wzialem smyka za reke i poszedlem do kibla.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Klaudia
Trudny młodzieniec
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 16:14, 21 Gru 2006 Temat postu: |
|
Pewnego słonecznego ranka, gdy wracałem do domu zobaczyłem smutnego Smyka, stojacego pod Asortem. Sybko podbiegłem do niego i zapytałem cóż mu się stało. Zrozpaczony i zapłakany westchnął i powiedział: dostałem 0 z chemii...i zaś zaczął płakać. Nie miałem wyjścia, musiałem spróbować go jakoś pocieszyć. Przytuliłem go i nagle poczułem dziwny skurcz w żołądku.Wiec wzielm smyka za reke i poszedlem do kibla. Było tam strasznie duszno.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|